Naleśniki są bardzo proste w przygotowaniu. Podałam je ze świeżymi owocami oraz domowymi lodami- smakowało rewelacyjnie :)
Składniki:
- 4 łyżki mąki kasztanowej
- 1 łyżka mąki z tapioki
- 1 białko jajka
- 150ml wody mineralnej
- dodatki (świeże owoce i domowe lody)
- Białko zblendować z wodą, dodać mąkę kasztanową i z tapioki, dokładnie wymieszać.
- Smażyć z obu stron na rozgrzanej patelni teflonowej.
Przepis jest również dostępny w zasobach portalu Gotuj w stylu eko, gdzie mam przyjemność gotować jako Szef kuchni.
Kalorie (bez dodatków):
Całość (5 naleśników)- ok. 235kcal
1 naleśnik- ok. 47kcal

Mają piękny kolorek :) Pycha!
OdpowiedzUsuńNie stosowałam nigdy mąki kasztanowej, a chyba muszę zacząć! :-) Kolorek mają genialny. :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam mąkę kasztanową, jest pyszna :-)
OdpowiedzUsuńZawsze chcialam sprobować mąki kasztanowej... Smakuje jak pieczone kasztany? :)
OdpowiedzUsuńja z kolei pieczonych kasztanów nie jadłam, ale podejrzewam, że podobnie :)
UsuńMnie też korci, a wąż w kieszeni zawsze wygrywa :(
UsuńJa raz robiłam takie naleśniki i niestety ani ja ani mój mąż nie bylismy w stanie ich zjesc. Dziwny smak i konsystencja, takie ziemisto-mączyste, zapychające... Nam kompletnie nie podeszły, ale pewnie są i tacy, co by im posmakowało...
OdpowiedzUsuńto prawda, że są nieco inne, niż te tradycyjne, ale nie ma co się dziwić- mąka kasztanowa ma zupełnie inne właściwości :)
UsuńZ chęcią bym wypróbowała taką mąkę :)
OdpowiedzUsuńPyszne muszą być z owocami :)
OdpowiedzUsuńNo i nawet nie mają dużej ilości kalorii.
Myślę,że wypróbuję przepisu;)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę mąki kasztanowej, jednak zawsze kiedy stoję i waham się czy ją kupić przypomina mi się moja wypełniona po brzegi szuflada z mąkami i wychodzę z pustymi rękami :P Ale może warto się skusić, w końcu naleśniki prezentują się świetnie! :)
OdpowiedzUsuńFajnie wyglądają :) muszę kupić tę mąkę i skosztować...
OdpowiedzUsuńUwielbiam pieczone kasztany ale mąki kasztanowej nigdy nie używałam, pora to zmienić :) Takie naleśniki muszą być pyszne !
OdpowiedzUsuńMi bardzo posmakowały. Ten specyficzny, słodkawy smak <3 Niestety mojej rodzinie nie przypadł do gustu
OdpowiedzUsuńNa początku myślałam, że to wielkie plastry sojowej szynki a nie naleśniki;)
OdpowiedzUsuńJa też mam tą mąkę w szufladzie, dobrze że mi o niej przypomniałaś :) a czy zamiast mąki z tapioki mogę użyć ziemniaczanej?
OdpowiedzUsuńpewnie, że tak!
Usuńpiękne i z pewnością smaczne naleśniki... aż wstyd przyznać, że nie miałam okazji jeszcze próbować wypieków z mąki kasztanowej..
OdpowiedzUsuńAle muszą być obłędne!
OdpowiedzUsuńja dzisiaj na kolacje też naleśniory ale mega cukru ffuuuu
OdpowiedzUsuńKurcze, muszę się w końcu skusić na tę mąkę kasztanową, skoro takie fantastyczne naleśniki można z niej upiec :D
OdpowiedzUsuńpatrząc na miniaturę pomyślałam sobie: co to szynka i owoce? a później doczytałam naleśniki! Uwielbiam mąkę kasztanową i żołędziową (córka bezglutenowiec więc mąk używamy). Ale kasztanowych naleśników jeszcze nie robiłam, zazwyczaj ryżowe albo kukurydziane, Muszę wypróbować na małej :)
OdpowiedzUsuń