Oczywiście w wersji bezglutenowej, wegańskiej i dietetycznej :)
Składniki:
Ciasto
- 100g orzechów laskowych
- 1 garść daktyli
- 3 łyżki nasion chia (firmy OWOCOWY RAJ)*
- 1 łyżka kakao
- 1 łyżka kakao
- 1/2 banana
- kilka wiśni
- listki mięty
- kruszone ziarno kakao
Przygotowanie:
Ciasto
- Orzechy laskowe zmielić.
- Daktyle sparzyć wrzątkiem i namoczyć, po czym zblendować na mus i połączyć ze zmielonymi orzechami, chia i kakao- dokładnie wymieszać.
- Foremki wyłożyć folią spożywczą i wyłożyć w masą spód oraz ścianki, pozostałą część masy pozostawić do uzupełnienia "przykrycia" ciast- odstawić do schłodzenia.
- Banana zblendować z kilkoma wiśniami i kakao w proszku.
- Sos przełożyć do wcześniej przygotowanych ciast i zalepić wierzch- ponownie odstawić do schłodzenia.
- Ciasta podać z całymi wiśniami, listkami mięty i kruszonym ziarnem kakao.
*Każdy czytelnik mojego bloga, zamawiając produkty w sklepie internetowym OWOCOWY RAJ, otrzyma 10zł rabatu wpisując kod "FOODMANIA10" przy finalizacji zamówienia w koszyku)!!!
Kalorie:
Całość (2 ciasta)- ok. 1060kcal
1 ciasto- ok. 530kcal


Ciekawy deser.
OdpowiedzUsuńWłaśnie zjadłam kolację, ale znowu zrobiłam się głodna gdy zobaczyłam ten deser :)
OdpowiedzUsuńWyglądają cudownie i muszą być pyszne! Od pewnego czasu chodzi za mną połączenie czekolady i wiśni, chyba czas na realizację :D
OdpowiedzUsuńA można czymś zastąpić banany? Nie jadam ich a trudno mi bez próby zrobienia samej zdecydować czy mogę pominąć:)
OdpowiedzUsuńNajnowszy wpis o tym co jeść w Rzymie - zapraszam :)
banana można zastąpić np. awokado, czy innym słodkim jednak kremowym owocem :)
Usuńkusząco wygląda z tą wisienką :)
OdpowiedzUsuńJak sparzysz daktyle wrzątkiem to już ciasto nie będzie Raw ;) Musisz zalać je na dłużej letnią wodą (temp. poniżej 42°C ;))
OdpowiedzUsuńLava cake kusi pod każdą postacią ♥
OdpowiedzUsuńMmm pyszny deser :)
OdpowiedzUsuńA moje wiśnie już powoli dojrzewają... już wiem co z nich zrobię na początek :)
OdpowiedzUsuńMadziu podrzuć mi jedną taką babeczkę, oj musi być pyszna :-)
OdpowiedzUsuńniestety już dawno są w moim brzuchu, ale... mogę zrobić kolejną porcję i wymienimy się za Twój dzisiejszy pyszny, truskawkowy deser? :)
UsuńTa lawa do mnie przemawia.
OdpowiedzUsuńŁał jak światowo i wytwornie :)
OdpowiedzUsuńwidzę, że są dwa, co znaczy , że może mogłabyś jedno odstąpić... 3:)
OdpowiedzUsuńdwa to były wczoraj, po czym oba wylądowały w moim brzuchu :)
Usuńja się z chęcią poczęstuje :)
OdpowiedzUsuńpiękne i znakomite- z całą pewnością :)
OdpowiedzUsuńJakie to musi być pyszne.. !
OdpowiedzUsuńKupiłaś mnie całkowicie. Aż mi brak słów, takie to cudowne. :)
OdpowiedzUsuńZdrowo i jakże pysznie. Aż chce się od razu jeść. Chyba pójdę pójdę po mają suróweczkę ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Pierwszy raz o czymś takim słyszę :)
OdpowiedzUsuńMniaaaaaaaaaaam
Na takie lava cake to ja mam ochotę! :D
OdpowiedzUsuńNie dość, że zdrowa wersja to jeszcze jaka! Masz talent <3
OdpowiedzUsuńhttp://rankiemwszystkolepsze.blogspot.com/
Wspaniały deser!
OdpowiedzUsuńJak zawsze- SWIETNY PRZEPIS. I te orzechy......mam jesc orzechy w bardzo malych ilosciach. Ale najpierw bym musiala dostac zakaz odwiedzania Twojego bloga. On uzaleznia tak samo jak orzechy:-). Babeczki z komosy PYSZOTA. Polecam:-).
OdpowiedzUsuńskąd ja to znam, też miałam ograniczyć bakalie, ale one są takie pyszne... i zdrowe! :D no i jak tu sobie odmówić? ;) spokojnie za 2 dni wyjeżdżam na wakacje, więc będzie okazja na mały "foodmaniowy" detoks :)
UsuńWygląda fantastycznie, wow! :-)
OdpowiedzUsuńale super!! :)
OdpowiedzUsuńŚwietny deser, niczym z eleganckiej francuskiej restauracji :)
OdpowiedzUsuń